Przyzwyczajenie czy pochodzenie?
- Wrzesień 6th, 2010
- Write comment
Jak wiadomo mnóstwo Polaków wyjeżdża poza granice kraju, po niedługim czasie uzyskują kolejne obywatelstwo, jednak wie niewielu, że pojawiają się przeszkody związane z otrzymaniem obywatelstwa polskiego dla potomków owych emigrantów. Zatem powinno się zabiegać o prawne ustalenia a propos emigracji, nie wolno tracić z oczu czasami uciążliwych formalności. Dziś każdy chyba słyszał o piłkarzach, którzy urodzili się poza naszym krajem, czy w dzieciństwie wyjechali, a teraz grają z orłem na piersi. Dowodzi to, iż ludziom na sercu leży ustalenie swych korzeni, na odzyskanie przez to pełnej osobowości. Są też tacy, którzy po wyjeździe do bogatszego kraju nie interesują się tym jak prawnie będzie wyglądała sytuacja ich dzieci. Tak się dzieje na początku, nim nie zaczną się problemy z uzyskaniem określonych papierów chociażby polski paszport, czy też uprawniające do głosowania itp. Dobrze więc wcześniej uświadomić sobie to jaka jest nasza narodowość i i prawdę, że mamy polskie obywatelstwo. Nad to bardzo dobrą sprawą jest formalnie mieć dwa lub więcej obywatelstwa, z dużej liczby przyczyn, w przypadku stanu wojny, poważniejszego kryzysu ekonomicznego itp. Korzystając po raz kolejny z piłkarskich przykładów, powstaje umiarkowany problem gdy obserwuje się zawodników, którzy mają polskich rodziców, czy też dziadków często urodzili się w Polsce, lecz grają dla krajów w których się wychowali. Chodzi mi o Lukasa Podolskiego i Miroslawa Klose, którzy strzelają, do naszej bramki niestety. Mogłoby się wydawać, iż jeżeliby ich rodzice uświadomili im że są oni przede wszystkim Polakami, może byłoby inaczej. Trzeba przyznać, iż znaczną rolę odgrywają tu jednocześnie inne czynniki takie jak przyzwyczajenie, różnice ekonomiczne, język itp.